PROLOG
Wspomnienia. Jedyne co mi po nim
zostało. Wracają. Często. Mogłabym powiedzieć że nawet za często. Wspomnieniom
towarzyszą łzy. Słone łzy spływające po moich jasno różowych i zawsze
wypudrowanych policzkach, zostawiając po sobie mokre smugi które ciągną się z
dolnej powieki aż na brodę i lekko po szyi. To jedyne co mnie odwiedza od
jakiegoś roku może dwóch lat. Ostatni raz kiedy w ogóle spojrzałam na
kalendarz, to był trzynasty listopada. Od tamtego czasu w moim domu nie ma
kalendarza. A który jest dzisiaj? Nawet tego nie wiem. Wiadomo mi tyle, że
niedługo będą święta. Tłumaczy to tłum zabieganych ludzi którzy uganiają się za
prezentami i choinkami, a też za ozdobami domu. Ja świąt nie obchodzę. Kolejne
święta które spędzę sama w domu pod kocem z gorącą czekoladą w ręku. Jestem
skazana na takie święta do końca swojego życia. No ale cóż, trzeba żyć, nawet
jak się nie ma dla kogo.
Mama zmarła zaraz po moim
urodzeniu, więc praktycznie jej nie pamiętam. A tata? Zginął w wypadku. Tydzień
po mojej osiemnastce, razem z moim młodszym przybranym bratem – Josh’em w
wypadku samochodowym. Teraz miałby siedemnaście lat. Dokładnie to skończyłby
jakoś dwudziestego siódmego grudnia. Od tamtego czasu chodzę co rok na cmentarz
w ten dzień. Mam ustawione w telefonie, żebym
nie zapomniała przypadkiem. Co rok tego samego dnia wracam do swojego
rodzinnego miasta w Polsce.
Od czasu śmierci ojca mieszkam w
Londynie. Najczęściej gdy mam złe chwile chodzę do
najstarszego londyńskiego ZOO. Tylko te zwierzątka mnie rozumieją i jak
przypuszczam – lubią. Jedyni moi przyjaciele, nie wspominając już o
wspomnieniach którym towarzyszą łzy. Czyli przyjaciół mam więcej niż mi się
wydawało.
Na razie dodany prolog, ale wkrótce powinien ukazać się pierwszy rozdział.
Może jeszcze dzisiaj, a jeżeli nie to na pewno jutro ;**
JEŻELI CZYTASZ - SKOMENTUJ!!
DLA MNIE TO BARDZO WAŻNE<3
Ale fajnie się zapowiada : *
OdpowiedzUsuńWOOOOOOOW Świetneeeeee <333
OdpowiedzUsuń